... na spacer się wybrały.
Na niebo spoglądać zaczęły, w chmurach szczęścia szukały.
Trąby do góry uniosły i niecierpliwie czekały.
Słoniki mają wielkość ok. 30cm. Rzekomo przynoszą szczęście ;)
Słoniki mają wielkość ok. 30cm. Rzekomo przynoszą szczęście ;)
Kolejne słoniki wyprodukowałam! Jeden dość podobny do jednego z poprzednich, ale jednak inny i taki już pozostanie. Wiecie jak ja to mam nie znoszę robić dwóch takich samych rzeczy!
Nie znoszę , nie cierpię i nie będę ;)
Zawsze są jakieś różnice choćby niewielki to jednak. Słoniki tak jak poprzednio uszyłam z tkaniny dresowej, do tego dodatki bawełniane i filcowe oraz pasmanteria. Ogonki związane na supełek, aby szczęścia nie zgubić tego co wleciało przez trąbę. Uszka przymocowane guziczkami .
Dzisiaj pierwszy dzień WIOSNY ♥
Przepyszna pogoda, koniecznie trzeba się będzie wybrać na spacer! I Wam tez to radzę :-)
A dla Was kochani mam prośbę... bo okazało się (tzn. od początku było wiadomo tylko ja nie wiem jakim cudem nie doczytałam) że potrzebuje głosów. Mój kotek z poprzedniego postu TUTAJ bierze udział w wyzwaniu KOT ART. I żeby nie było mu łyso potrzebuje Waszych głosów. Wystarczy tylko kliknąć na serduszko przy zdjęciu mojego kotka nr.130 i już!
Głosy należy oddać TUTAJ
Prosto z cyrku do Agatownika trafiły słonie !
Oglądaliście taki film " Woda dla słoni" ? Piękny film!
W temacie zwierząt w cyrku mam mieszane uczucia... z jednej strony siedząc na widowni w cyrkowym namiocie, mam wrażenie że znajduje się w magicznym miejscu. Przepiękne kadry, ujęcia, światła, stroje akrobatów, zwierzęta wywołują mój zachwyt. Z drugiej strony, gdy każą tym pięknym zwierzętom klękać na kolanach, a widownia bije brawa... czuję niesmak i zgorszenie.
No więc jeśli nie z cyrku...to z kart "Baśnie z 1001 nocy" słonie wędrują do Agatownika. Uszyte z dzianiny dresowej i polarku. Siedziska bardzo ozdobne z naszytych na siebie kilku tkanin, uszy przypięte guzikami :-) Te słonie maja już swoje nowe domki, ale w pracowni powstały kolejne i niebawem Wam je przedstawię!
Miłego dnia i słońca, które gdzieś się schowało za chmurami! Dziękuję za miłe komentarze i odwiedziny. Pozdrawiam!