Translate

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D I Y. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D I Y. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 listopada 2015

W listopadowym "Moim Mieszkaniu"

Trochę poniewczasie, bo już listopadowego wydania w kioskach nie ma, ale pędzę pochwalić się, że w rubryce "Blogowisko"  miesięcznika "Mojego Mieszkania" znalazło się miejsce dla mnie !
Jupi, jupi!
Mała rzecz, a cieszy!



 
Końcem października miałam okazje prowadzić również kolejne warsztaty. W warsztatach wzięło udział 25 dzieci. Byli to uczniowie klas I- III Szkoły Podstawowej w Woli Dębowieckiej.
Dzieciaczki wykazały się jak zwykle zaangażowanie i niezwykłą kreatywnością.
Bardzo dziękuję wszystkim za udział.
 
 
 
fot. archiwum szkoły

 
:-)
 


sobota, 8 marca 2014

8 marca - świętujemy !

Kochane, dzisiaj nasz dzień. Wiem, że w każdej kobiecie tkwi niezwyciężona moc. Mamy ogromny potencjał, niezwykłą siłę radzenia sobie z różnymi trudnościami. Możemy wszystko! Często kobiety są lekceważone, ich potrzeby spychane na dalszy plan. Wpajają  nam co powinnyśmy, co musimy a czego nie możemy. Masa stereotypów sprawia, że czasami ciężko nam jest odnaleźć siebie. Ja wiem to na pewno: siła , którą dysponujemy pozwala nam góry przenosić. Musimy tylko w to wierzyć, brać życie takim jakie jest, nie patrzeć wstecz tylko być. Tu i teraz, kochać tak jakby jutra miało już nie być. Dawać z siebie wszystko, pamiętając wciąż o sobie !
Opowiem Wam jeszcze pewną historię bardzo prawdziwą , która przypomina mi o tym, że nie ma nic większego niż kobieca miłość i siła walki.
Mój dziadek miał ośmioro rodzeństwa. Czas, w którym dorastali był ciężkim dla każdego., był to okres międzywojenny. Rodzeństwo w poszukiwaniu chleba rozjechało się poświecie. Jedni wyjechali za granicę, inni pojechali na zachód, a drudzy na wschód Polski. Dziadek i dwóch jego braci zostali na ojcowiźnie.  W tym czasie granice państwa przybiegały inaczej niż dzisiaj. Gdy rozpoczęła się II wojna światowa, wschód polski został częściowo zajęty przez Rosjan. Pewnego dnia brat dziadka poszedł do pracy i już z niej nie wrócił. Jego żona i mały jeszcze synek zostali sami. Gdy wojna się skończyła, ciotka postanowiła uciekać do Polski. Zabrała 12letniego wówczas syna, kilka najpotrzebniejszych rzeczy i maszynę do szycia. Uciekali pieszo, ciotka tachała na plecach maszynę, dzięki której zarabiała na jedzenie i nocleg. Przebyli daleką i ciężką drogę, ale się udało. Kobieca wytrwałość i miłość do syna dała jej siłę.

Nikomu nie życzę takiej historii, ale życzę Wam wiary w siebie!

I kwiatkami Was częstuje ... udanego weekendu :)
A kursik na zrobienie takich kwiatków znajdziecie tutaj KLIK

niedziela, 19 stycznia 2014

agatownik FACTORY

Kochani, chciałam Was zaprosić na mojego drugiego bloga. agatownik FACTORY - to blog, który powstał z potrzeby zapisywania myśli, inspiracji, poszukiwań. Znajdziecie tam : DIY, masę inspiracji znalezionych w sieci: od zabawek po wnętrza a skończywszy na ciekawych osobach i ich twórczości oraz moje bardzo subiektywne selekcje tematyczne.

  Mam nadzieje że każdy znajdzie tam coś dla siebie... NIECH ŻYJE KREATYWNOŚĆ!!!

Zapraszam na mój nowy post - DIY walentynkowa girlanda. KLIK




PS. Będzie mi miło jak zostaniecie tam na dłużej ;-) Miłej niedzieli!




 

czwartek, 16 stycznia 2014

DNI


Uciekają przede mną,
w popłochu gonią jak opętane.
Na marne próbuje je zatrzymać,
choćby na chwilę, by móc zadać im pytanie.

Jeden drugiego popędza,
drugi przed trzecim ucieka.
Złapać tchu nie mogę...
więc przystaje na moment.

Pytasz, po co mi one ?
Dobrze wiem, że jeszcze nikt czasu nie zatrzymał.
Ale dni złapać próbuję,
by czasem przedłużyć ten moment.


Dni mi szybko uciekają... dla Ev powstały kolejne baloniki. Tym razem ich przeznaczenia zdradzić nie mogę. Mała niespodzianka, szczegóły niebawem :-)
Jak zwykle nie mogłam się powstrzymać i powstał kolejny "mobil" tym razem z wieszaka.

Pozdrawiam i obiecuję pisać częściej. Pa!
A i zbliża się pierwszy roczek mojego bloga.... hmmm... muszę coś dla Was przygotować ! Jakieś sugestie ?




czwartek, 5 grudnia 2013

ŚWIĄTECZNE ETYKIETY. DIY

Zapraszam na moje pierwsze diy. Pomysł był taki: szybkie i łatwe świąteczne etykiety.
Zawsze wszystkie moje zamówienia, prace etykietuje swoim logo, na początku etykiety były wykonywane ze stempla i ręcznie opisywane. Ma to jakiś urok, a nie równo wycięta karteczka, była dopełnieniem unikatowej pracy. Ale nawet taka drobna czynność przy większych ilościach stawała się bardzo czasochłonna. Teraz mam drukowane etykiety, ale gdy Święta i Mikołajki tuż tuż... chciałam zaakcentować to również takim drobiazgiem.
>
 
 
Potrzebne nam będą:
 
- etykiety bądź karteczki
-kolorowe świąteczne taśmy klejące
- nożyczki
-dziurkacz
- sznureczek bądź tasiemka
- dwie wolne ręce
- dobry humor
 
Wybieramy kolorowa taśmę i naklejamy ją po drugiej stronie etykiety.
 
 
Odcinamy resztę taśmy po bokach
 
 
Robimy dziurkę w wybranym miejscu.
 
 
Przewlekamy sznurek przez dziurkę i z uśmiechem obwieszamy Odkrywcę. Teraz możemy go jeszcze zapakować w świąteczny papier i spokojnie wysyłać w Świat.
 
Mała rzecz, a cieszy :-)
 
 
Takie taśmy świetnie nadają się również jako szybki element dekoracyjny świątecznych bilecików na prezenty. Ja dodałam jeszcze ususzony plaster pomarańczy i kokardkę, tak ja na zdjęciu u góry :-)